W ubiegłym roku za 50, w tym za 60 milionów złotych - to wartość inwestycji, jakie realizuje gmina Chojnice. Ten inwestycyjny boom zawdzięcza gigantycznemu podatkowi dochodowemu, jaki zasilił jej kasę po tym, jak jedna z firm w strefie gospodarczej w Topoli sprzedała część swoich udziałów.
Inwestycyjny rozmach to jedno, ale - jak przyznaje wójt Zbigniew Szczepański - wraz z milionami złotych pojawiły się pretensje i podziały.
- Ja myślałem, że dla gminy Chojnice, dla mnie, dla moich współpracowników to będą 2 lata lekkiego współrządzenia gminą Chojnice. Byłem głupi i naiwny. Nie macie pojęcia, jak pieniądz dzieli. Sołtysi, radni: "Panie wójcie, pan tam tylko widzi, dlaczego u nas się nic nie dzieje", "Co, my jesteśmy gorsi?". Bieda z reguły łączy, bogactwo dzieli. Jaki ja byłem naiwny.
Mówi Weekend FM wójt gminy Chojnice Zbigniew Szczepański.
Przypomnijmy, że w tym roku gmina m.in. kontynuuje porządkowanie gospodarki wodno-ściekowej, uzbraja w sieci wod-kan nowe tereny, dofinansowuje budowę przydomowych oczyszczalni i studni, buduje drogi - w tym także w sprawdzonym tu systemie 2:1.















