Jest pierwszy negatywny skutek zmiany organizacji ruchu na skrzyżowaniach na osiedlu Asnyka w Chojnicach. Jak informowaliśmy, wczoraj (18.05) na skrzyżowaniu ulic Zapolskiej i Żeromskiego doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych.
"Po tym, jak zdjęto znaki "Stop", wszystkie skrzyżowania są teraz równorzędne. Niestety, kierowcy jeżdżą na pamięć i jest tu bardzo niebezpiecznie", mówi Weekend FM jedna z mieszkanek osiedla Asnyka:
- No nie uważam, że to by było dobre, bo ludzie tyle lat przyzwyczajeni są do znaku STOP, a długo nie było czekać po tej zmianie znaków i mamy wypadek. Praktycznie idąc gdzieś do sklepu tak samo: od Zapolskiej, od szkoły nr 7 tam nikt nie stanie, tam jadą. Ludzie nawet nie wiedzą. Strach będzie chodzić, bo prawidłowo z prawej strony powinien od Żeromskiego przepuścić.
O powody zmiany organizacji ruchu na osiedlu Asnyka zapytaliśmy komendanta chojnickiej Straży Miejskiej.
"Zmiany wprowadza zarządca drogi, w tym wypadku miasto. My nie opiniowaliśmy tego projektu", mówi Weekend FM komendant Arkadiusz Megger. Dodaje jednak, że wprowadzenie skrzyżowań równorzędnych zawsze ma na celu spowolnienie ruchu i poprawę bezpieczeństwa. "Przy takich rozwiązaniach auta zawsze przed skrzyżowaniem muszą zwolnić", mówi komendant chojnickich municypalnych.
Chojnicki ratusz o powodach zmian w organizacji ruchu na skrzyżowaniach osiedla Asnyka
Zmiany w organizacji ruchu na osiedlu Asnyka mają poprawić bezpieczeństwo - tak wprowadzenie skrzyżowań równorzędnych i strefy ograniczenia prędkości do 30 kilometrów na godzinę tłumaczy Urząd Miejski w Chojnicach.
"Projekt zmian był przygotowywany od grudnia, a nowe zasady obowiązują od poniedziałku (17.05)" - mówi Weekend FM Tadeusz Rudnik z chojnickiego ratusza:
- Powinno to wymusić pewne ostrzeżenie w naszym pojmowaniu poruszania się po drogach, bo niczym innym się nie da wymusić ograniczenia prędkości, jak tylko i wyłącznie skrzyżowaniami równorzędnymi, ale też trzeba zwrócić uwagę, że kierowcy jeżdżą bardzo dużo na pamięć, nie zwracając uwagi na znaki, o przekraczaniu dozwolonej prędkości tutaj nie ma w ogóle co wspominać.
"Oznakowanie w miejscach ze zmienioną organizacją ruchu jest zgodne z projektem i poprawne. Jedynie w niektórych miejscach widać jeszcze pozostałości po znakach poziomych, których nie udało się usunąć" - dodaje Tadeusz Rudnik.
Przypomnijmy, że wczoraj (18.05) na skrzyżowaniu ulic Zapolskiej i Żeromskiego, które od poniedziałku (17.05) jest równorzędne, doszło do groźnie wyglądającego zderzenia dwóch osobówek. Jedno auto zatrzymało się dopiero na pobliskim budynku.
Zobacz także:
















