Jeszcze w tym roku może się rozpocząć budowa pierwszego z pięciu planowanych budynków wielorodzinnych w Chojnicach. Tutejszy ratusz, planując finansowanie tej inwestycji - 80 procent dotacji rządowej i 20 procent kredytu - musi od razu kalkulować przewidywane czynsze.
"Tę kalkulację narzuca udzielający kredytu bank i już wiemy, że opłaty nie będą niestety najniższe", zapowiada burmistrz Chojnic Arseniusz Finster.
- Spłata kredytu, odnoszę to do metra kwadratowego, to będzie 4,34 zł; koszty eksploatacji 2,14 zł, wynagrodzenie za zarządzanie częściami wspólnymi 1,22 zł, amortyzacja 7,99 zł, wynagrodzenie za zarządzanie mieszkaniami 0,38 zł od metra, rezerwa na zwiększenie kosztów - 0,25 zł. Razem to daje nam kwotę 16,32 zł. To jest dosyć wysoki czynsz.
Jednak te wyliczenia nie oznaczają, że nowi najemcy zapłacą za swoje mieszkania właśnie 16 złotych i 32 grosze. Jak tłumaczy burmistrz Finster, miasto będzie mogło naliczyć im czynsz w wysokości nie wyższej, niż tych pobieranych przez ZGM.
"Oznacza to, że faktycznie czynsz wyniesie 14 złotych i 82 grosze za metr, resztę dopłaci miasto", dodaje burmistrz.















