Woda jest zabrudzona oraz ma nieprzyjemny zapach i smak - takie skargi mieszkańców osiedla Zatorze w Czarnem trafiły do człuchowskiego sanepidu. Po zbadaniu próbek okazało się, że pod względem bakteriologicznym spełnia ona normy. Przekroczone zostały natomiast wskaźniki manganu i żelaza. Efekt? Warunkowe dopuszczenie wody do spożycia oraz zobligowanie zarządcy sieci do dostosowania wskaźników do przepisów. Czas mija 21 kwietnia.
Zdaniem burmistrza Piotra Zabrockiego, sytuacja jest jest od dłuższego czasu znana Przedsiębiorstwu Wodno-Kanalizacyjnemu w Czarnem. "Spółka szukała przyczyny i rozwiązania" - mówi Weekend FM włodarz.
- Po prostu złoże się czy wyeksploatowało, czy w pewien sposób na stan takiej wody mają rury, które są stare i tyle, co z rozmowy z prezesem wiem, że samo ujęcie wody jest dobre, natomiast transport poprzez rury powodował jednak, że ten zapach wody zmieniał się.
Od wczoraj (13.04.) woda na Zatorzu w Czarnem jest całkowicie niezdatna do picia. Taki stan rzeczy będzie obowiązywał do 20 kwietnia. Jest to związane z tym, że gminna spółka wzięła się za wymianę złoża filtracyjnego w filtrach uzdatniających wodę w hydroforni. W tym czasie mieszkańcy mogą pobierać czystą wodę z beczki, którą zarządca wodociągu podstawił na osiedle.















