Wyrównany mecz z kandydatem do wicemistrzostwa Polski zagrali dziś (3.04) futsaliści Red Devils Chojnice. „Czerwone Diabły” były o krok od sprawienia sporej niespodzianki, przegrywając z Piastem Gliwice tylko 1:2.
Aż do 35 minuty spotkania utrzymywał się bezbramkowy remis. Goście wyszli na prowadzenie po golu Dominika Wilka. Minutę później podwyższył Rodrigo Dasaiev. Gospodarze próbowali ratować sytuację, wycofując bramkarza. Kontaktowego gola udało im się zdobyć dopiero na 38 sekund przed końcem spotkania. Na więcej niż trafienie Roberta Świtonia zabrakło już czasu.
„Bardzo dziękuję moim zawodnikom, bo zostawili dziś na boisku dużo serca i walczyli z wyżej notowanym rywalem jak równy z równym” - mówi Weekend FM trener Red Devils Oleg Zozulya.
Szkoda, że nie dotrzymaliśmy tego trochę. Ta pierwsza bramka - nie będę tu komentować. Ja wiem, młody bramkarz, to jeszcze nie ma trochę doświadczenia, ale co on dzisiaj obronił, to jemu chwała. I całemu zespołowi chwała, bo naprawdę chłopaki dzisiaj walczyli - to, o co ja zawsze proszę chłopaków. To już nie ma co tu widzieć na boisku, tylko grać dla siebie. Musimy 40 minut walczyć, a potem zobaczymy co będzie na koniec meczu.
Zwycięstwo w Chojnicach dało Piastowi Gliwice awans na drugie miejsce w tabeli Futsal Ekstraklasy. Natomiast „Czerwone Diabły” spadły na 11. miejsce. Do końca sezonu Red Devils rozegrają jeszcze pięć spotkań.
Futsal Ekstraklasa: Red Devils Chojnice – Piast Gliwice 1:2 (0:0)
Bramki: Robert Świtoń (40) - Dominik Wilk (35), Rodrigo Dasaiev (36).
Red Devils: Kevin Kollar (Sebastian Kartuszyński) – Alex Asensio, Marvin Perkovic, Kristian Medon, Mykyta Storozhuk – Przemysław Laskowski, Patryk Laskowski. Guladi Kokoladze, Robert Świtoń, (Łukasz Sobański, Dominik Laskowski). Trener: Oleg Zozulya.















