Zakończyła się pierwsza kadencja Pomorskiej Rady Kultury - działającego społecznie ciała doradczego przy marszałku województwa Mieczysławie Struku. Gremium złożonemu m.in. z artystów, nauczycieli akademickich, dziennikarzy czy szefów jednostek kulturalnych przewodniczył pochodzący z Bytowa prof. Cezary Obracht-Prondzyński. W 24-osobowym składzie rady był też dyrektor Miejskiego Domu Kultury w Człuchowie Adam Bondarenko.
Jak podkreśla, działanie rady zostało nieco zahamowane w trzecim roku z powodu pandemii, ale właśnie w tym czasie podjęła ona kilka ważnych inicjatyw. Wymienia tu m.in. przekonanie marszałka do dodatkowego wsparcia finansowego indywidualnych artystów, wystąpienie do władz samorządów o nieoszczędzanie na kulturze oraz wniosek do ministerstwa o "tarczę kulturalną". Zwraca jednak uwagę, że zabrakło czasu i możliwości na zajęcie się tematami ważnymi z punku widzenia twórców kultury w mniejszych ośrodkach, jak te w naszym regionie.
- Niekoniecznie udało się załatwić czegoś tak konkretnie dla naszego regionu, aczkolwiek trzeba tutaj sporo rzeczy zrzucić znowu na karby pandemii, ponieważ w momencie, kiedy rada zaczęła się rozkręcać i kiedy mieliśmy jeździć do ośrodków tych mniejszych, takich właśnie jak Człuchów czy Chojnice, musieliśmy się spotykać online, a trudno mówić online o tym, co w regionie, co w takich ośrodkach małych, jak nasz, więc ja mam niedosyt.
Mówi Weekend FM Adam Bondarenko.
Dowiedz się więcej:
Trzy lata temu marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk powołał Pomorską Radę Kultury. W jej składzie znalazł się m.in. dyrektor Miejskiego Domu Kultury w Człuchowie Adam Bondarenko. Kadencja rady właśnie się zakończyła. Co w tym czasie udało się zrobić? Czy udało się załatwić coś dla regionu? Czy działanie takiego gremium ma sens? Między innymi o to Adama Bondarenkę pytał reporter Weekend FM Wojciech Piepiorka.
Z Adamem Bondarenką rozmawiał reporter Weekend FM Wojciech Piepiorka.















