Dokładnie 396 deklaracji śmieciowych wpłynęło od początku roku do 5 marca do Urzędu Miejskiego w Człuchowie. To o 163 więcej niż w analogicznym okresie w 2019 roku. Z tych danych widać, że spora część mieszkańców Człuchowa odpowiedziała na styczniowy apel burmistrza Ryszarda Szybajły. Włodarz prosił w Weekend FM o dobrowolne składanie korekt do deklaracji przez osoby, które zaniżały liczbę osób w gospodarstwie domowym, żeby płacić niższy "podatek śmieciowy". Jeśli wykryją to urzędnicy, mogą posypać się kary.
- W wyniku wypowiedzi burmistrza w państwa stacji pojawiły się osoby, które deklarowały, że usłyszały burmistrza i przypomniały sobie o tym, że należałoby zrobić korektę własnych deklaracji i myślę, że to jest najlepsza droga, ponieważ zaoszczędzi wszystkim nieprzyjemnych sytuacji. My mamy taki obowiązek, żeby to weryfikować i robimy to skrupulatnie, jest to pracochłonne zajęcie.
Mówi Weekend FM kierownik Referatu Przestrzeni i Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Człuchowie Dorota Lipska. Jak dodaje, wkrótce z urzędu będą wychodziły do mieszkańców wezwania z pytaniem czy zadeklarowane przed laty liczby mieszkańców w gospodarstwie domowym są aktualne. Urzędnicy będą też sprawdzali tych człuchowian, którzy oświadczyli, że są w mieście jedynie zameldowani, ale mieszkają na stałe gdzie indziej i tam płacą za odpady.
Obecnie w Człuchowie "podatek śmieciowy" to 25 zł miesięcznie od osoby. Wyliczenia pokazały, że radni powinni ustalić stawkę o 2 zł wyższą. Na razie za wcześnie jednak, żeby powiedzieć czy kontrola deklaracji podniesie pulę pieniędzy w systemie i pozwoli utrzymać obecną stawkę.















