Trzecia fala koronawirusa zbiera żniwo, liczba zakażeń wciąż rośnie, a w wielu szpitalach w całej Polsce zaczyna brakować miejsc, by leczyć kolejnych pacjentów z COVID-19. Podobna sytuacja jest m.in. w Szpitalu Specjalistycznym w Kościerzynie:
- W szpitalu w Kościerzynie oddziały poziomu II, czyli covidowe są w całości wypełnione. Właściwie możemy położyć chorego tylko wtedy, gdy się zwalnia miejsce. Odsyłani są tylko ci, którzy mogą być w warunkach domowych leczeni, natomiast dla pozostałych szuka się miejsca w całym województwie, jak myślę teraz setki lekarzy w całym województwie pomorskim.
Mówi Weekend FM Weekend FM koordynator ds. COVID-19 w kościerskim szpitalu Arkadiusz Błaszczyk.
Na razie szpital w Kościerzynie nie ma większych problemów kadrowych do walki z epidemią.
- Na szczęście wszyscy wśród personelu są zaszczepieni, więc obserwujemy tylko pojedyncze zachorowania - mówi Arkadiusz Błaszczyk. Odczuwalne jednak coraz bardziej staje się zmęczenie i wyczerpanie.
Zdaniem lekarzy, sytuacja w szpitalach przypomina tę z listopada i października. W kościerskim szpitalu niebawem ponownie uruchomione zostanie kilka łóżek tzw. respiratorowych:
- Uruchomimy kolejne przejściowo wyłączone z użytku 5 łóżek intensywnych w najbliższych dniach, bo mieliśmy taki okres, kiedy było mniej tych zachorowań, mogliśmy sobie pozwolić na to, żeby było mniej łóżek respiratorowych, ale w tej chwili potrzeba jest taka, że musimy na nowo uruchomić tzw. stronę B w oddziale intensywnej terapii, natomiast czy możemy gdziekolwiek otworzyć nowe łóżka covidowe, to nie bardzo. Szpital ma skończoną liczbę pomieszczeń.
Mówi koordynator ds. COVID-19 w kościerskim szpitalu i dodaje, że nie przewiduje poprawy sytuacji związanej z pandemią w przeciągu dwóch - trzech tygodni.















