Burmistrz Wojciech Kallas nie krył się z krytyką sposobu podziału pieniędzy z tzw. tarczy samorządowej antycovidowej. Liczy jednak na to, że gmina Debrzno otrzyma dofinansowania z dwóch kolejnych edycji Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych.
Dotychczas gmina Debrzno otrzymała 542 tys. zł z tzw. pierwszej tarczy. Wówczas granty dostały jednak wszystkie samorządy. W drugiej edycji gmina nie dostała ani złotówki, a liczyła na aż 28,5 mln zł na przebudowę stacji uzdatniania wody i oczyszczalni ścieków. Wówczas Wojciech Kallas skrytykował niejasny sposób podziału pieniędzy. Teraz liczy jednak na to, że samorząd nie zostanie z tego powodu pokrzywdzony i otrzyma pieniądze - choćby z puli dla gmin popegeerowskich.
- Przebudowa, remont drogi do miejscowości Boboszewo, jak i ścieżka w stronę jeziora i połączenie z drogą powiatową i to jest prawie 3,5 mln zł, kolejny wniosek to Słupia na niecały milion i przebudowa dróg osiedlowych na osiedlu Zielone Wzgórze o wartości 600 tys. zł, więc kolejne 3 wnioski wyczerpujące pulę 5 mln zł, czekamy z niecierpliwością na rozstrzygnięcie, zobaczymy, czy tym razem nam się to uda.
Mówi Weekend FM burmistrz Debrzna Wojciech Kallas.
Gmina Debrzno złożyła też trzy wnioski do trzeciej edycji Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. Chodzi o kolejny etap rewitalizacji murów miejskich za ok. 4 mln zł, remont ulicy Mokotowskiej za 1 mln 130 tys. zł oraz przebudowę ulicy Okrzei za niecałe 1,5 mln zł.















