To chyba dobrze, że kibice Red Devils Chojnice nie mogli obejrzeć z trybun niedzielnego (14.03) meczu z Klubem Sportowym Futsal Leszno. „Czerwone Diabły” zagrały najsłabsze w tym sezonie spotkanie u siebie i przegrały aż 1:7. Honorowego gola dla gospodarzy strzelił Przemysław Laskowski.
„Gdyby potrzeba nam było więcej punktów, być może chłopaki zagraliby inaczej. A tak, nie było odpowiedniego zaangażowania, bo na 80-90 procent mamy już zapewnione utrzymanie” - mówi Weekend FM trener Red Devils Oleg Zozulya.
Przegraliśmy przede wszystkim walkę. Przegraliśmy te momenty, w których my do przodu biegniemy, nie strzelamy bramki i z powrotem biegniemy do tyłu. Ciężko coś powiedzieć. Naprawdę, nie chcę mówić nic źle. Dzisiaj naprawdę bardzo, bardzo zagraliśmy słaby mecz i przeciwnik to wykorzystał. Nie było tego zaangażowania, jak my zawsze gramy w domu. Przegraliśmy początek. Pierwsze 5-7 minut i już wszystko, było po nas.
Na pocieszenie napiszemy, że Red Devils Chojnice z pewnością dopiszą do swojego konta trzy punkty w następnej kolejce. Zostanie im bowiem przyznany walkower 5:0 za mecz z wycofaną z rozgrywek Gattą Zduńska Wola. Jak na razie „Czerwone Diabły” mają na koncie 25 oczek i zajmują 11 miejsce w tabeli Futsal Ekstraklasy.
Futsal Ekstraklasa: Red Devils Chojnice – Malepszy KS Futsal Leszno 1:7 (0:3)
Bramki: Przemysław Laskowski (33) - Kacper Konopacki x 2 (2, 6), Piotr Pietruszko x 2 (19, 33), Sebastian Wojciechowski (22), Mateusz Lisowski (36), Hubert Olszak (40).
Red Devils: Kevin Kollar (Sebastian Kartuszyński) – Przemysław Laskowski, Patryk Laskowski, Andriy Burdiuh, Łukasz Sobański – Alex Asensio, Mykyta Storozhuk, Robert Świtoń, Marvin Perkovic, Kristian Medon. Trener: Oleg Zozulya.















