Miał broń, ładunki wybuchowe oraz amunicję i groził wysadzeniem swojego domu. Teraz 57-latkowi z gminy Czarne grozi do 10 lat więzienia. Wszystko działo się w poniedziałkowe (8.03.) popołudnie w niewielkiej wsi pod Czarnem, w powiecie człuchowskim. Policja chciała sprawdzić, co dzieje się z mężczyzną, z którym od kilku dni nie ma kontaktu. Na miejscu okazało się, że wymaga on pomocy psychiatrycznej. Po wezwaniu załogi ratownictwa medycznego 57-latek groził wysadzeniem domu. Dlatego człuchowscy policjanci wezwali na miejsce Samodzielny Pododdział Kontrterrorystyczny Policji z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku:
- W domu mężczyzny znaleziono wykonane na bazie butli gazowych z przyczepionymi zapalnikami domowej roboty dwie bomby, samorobny granat wypełniony metalowymi elementami i ładunkiem miotającym, butlę z płynem łatwopalnym, prawie 200 sztuk amunicji różnego rodzaju, karabin Kbks z samorobnym tłumikiem oraz tzw. „samopał”- broń jednostrzałową wykonaną z małej ręcznej latarki.
Mówi Weekend FM rzecznik człuchowskiej policji Sławomir Gradek. Policjanci zabezpieczyli broń, a saperzy butle i ładunek wybuchowy, które wywieźli na poligon. Mężczyzna został zatrzymany. Usłyszał zarzut spowodowania zagrożenia dla życia i zdrowia wielu osób, posiadania broni palnej i amunicji oraz wytwarzanie broni palnej. Dodatkowo odpowie za zmuszanie policjantów do odstąpienia od przeprowadzenia interwencji.















