Sporo szczęścia miał wędkarz, pod którym w sobotę (27.02) załamał się lód w Czernicy w gminie Brusy. Mężczyzna po 14.30 wracał z ryb, jadąc rowerem po tafli na jeziorze Dybrzk. W pewnym momencie lód nie wytrzymał. Wędkarz znalazł się w wodzie, będąc około 200 metrów od brzegu, na wysokości plaży gminnej. Miał jednak podwójne szczęście: po pierwsze w tym miejscu głębokość wynosiła zaledwie ok. 170 cm, a po drugie na brzegu czekała już na niego pomoc. W pobliżu był prywatnie jeden z druhów Ochotniczej Straży Pożarnej w Brusach.
W momencie gdy otrzymał alarm, od razu udał się na miejsce zdarzenia. Już zastał mężczyznę, pod którym załamał się lód, który o własnych siłach doszedł do brzegu. Na szczęście okazało się, że to był 20-latek, mieszkaniec Czernicy, mieszkał bardzo blisko miejsca zdarzenia. Druh ten swoim środkiem transportu udał się do niego do domu, żeby sobie mógł zmienić ciepłą odzież. I tam też go zastały przybyłe na miejsce zdarzenia służby ratownicze i policja.
Mówi Weekend FM oficer prasowy chojnickiej straży pożarnej Henryk Koźlewicz.
Wędkarzowi nic się nie stało. Strażakom pozostało więc wyciągnięcie z wody jego roweru i torby ze sprzętem wędkarskim. Przy okazji tej akcji, służby ponawiają apel o niewchodzenie na lód.
Cały czas panują temperatury plusowe i z każdym tym dniem niestety grubość tego lodu się zmniejsza. I może ten lód na pierwszy rzut oka naprawdę wydaje się gruby i bezpieczny, to jednak co pewien czas mogą znaleźć się takie miejsca, gdzie niestety ten lód się pod nami załamie.
Dodaje Weekend FM Henryk Koźlewicz.
Zobacz także:



















