Zmarły w niedzielę (21.02) Jarosław Armada zostanie dziś (26.02) pochowany na Cmentarzu Parafialnym w Chojnicach. Jak potwierdza Weekend FM rodzina, 50-letni pielęgniarz i koordynator chojnickiego ratownictwa medycznego zmarł na zawał. Jarosław Armada w szczególny sposób był związany z chojnickim środowiskiem sportowym i to jego przyjaciele z Red Devils i Chojniczanki wspominają zmarłego szczególnie ciepło:
- To jest nieodżałowana strata nie tylko dla mnie, ale dla całego chojnickiego sportu, bo takiego człowieka nigdy wcześniej nie było, myślę, że nigdy już takiego nie będzie, który pomagał przy tak wielu drużynach tak wielu ludziom.
- Osoba, która nigdy nie odmówiła nikomu pomocy, zawsze z uśmiechem, nigdy nie denerwujący się, nie irytujący, zawsze mówił "spokojnie, powoli, damy radę, załatwimy".
- Tak naprawdę dopiero, jak przyjechałem do Chojnic, to widziałem co tu się dzieje, widziałem, że jest jedna wielka pustka, dziura w tym mieście po Jarku i taka pustka tutaj zostanie na wieki.
- Co można mówić o jego krótkim życiu? Że anioł nam zszedł do nieba, bo miał czas dla wszystkich, od dziecka do emeryta, o sportowcach nie mówiąc.
Mówią Weekend FM Marcin Synoradzki, Jarosław Klauzo, Jacek Burglin i Leszek Szank.
A na dłuższy reportaż o ś.p. Jarosławie Armadzie zapraszamy dziś po 16.00 w audycji "Sportowy Weekend" w Weekend FM.















