Wataha wilków zagryzła daniela na terenie Nadleśnictwa Lutówko w gminie Sępólno Krajeńskie. Do zdarzenia doszło w okolicach miejscowości Iłowo.
"Powoli zaczynamy się przyzwyczajać do ich obecności" - mówi Weekend FM nadleśniczy Nadleśnictwa Lutówko Marek Gackowski.
- Normalną rzeczą jest, że szukają pokarmu i taka sytuacja stała się we wsi Iłowo, został zagryziony daniel przez watahę, nie wiem, czy 2, czy 3 wilków, bo po śladach nie jesteśmy w stanie zorientować się, ale na pewno widoczne typowe ślady po żerowaniu.
Jak dowiedziało się Weekend FM był to daniel dziko żyjący a nie hodowlany. Przy tej okazji nadleśniczy apeluje o zachowanie spokoju, bo nie ma żadnych sygnałów że wilki zbliżają się do gospodarstw domowych, i atakują ludzi lub zwierzęta hodowlane.
- W naszych terenach jeszcze nie ma żadnych sygnałów, że gdzieś są bliżej gospodarstw. Na razie to jest pojedyncze spotkanie z wilkiem albo z watahą kilku sztuk, które przechodzą od służb terenowych, czasami w odległości 200-300 metrów, spokojnie, oddalają się od nas, nie podchodzą. Nie znam akurat żadnych przypadków z tych terenów, nikt nie zgłaszał.
Przypomnijmy że w Polsce wilk jest pod całkowita i ścisłą ochroną.















