Tucholscy radni powiatowi oburzeni zapowiedziami rządowych planów restrukturyzacji szpitali. Temat omawiano na ostatniej sesji, podczas której odczytano informacje, jakie w tej sprawie przygotował Związek Powiatów Polskich. Wynika z nich, że minister zdrowia powołał specjalny zespół, którego zadaniem będzie przygotowanie projektu ustawy wprowadzającej restrukturyzację szpitali i ich zobowiązań, a także poprawiającej jakość i efektywność nadzoru nad lecznicami. Prace legislacyjne mają potrwać do końca maja. To wszystko jednak samorządy powiatowe odbierają jako atak na ich kompetencje - tym bardziej, że w gremium przygotowującym ustawę nie ma ich przedstawicieli. Nie zgadzają się na też na centralizację.
- Takie pierwsze wrażenie, że te samorządy są niepotrzebne. Wszystko ma być scentralizowane, ma być kierowane odgórnie, rządowo. Po co my tu jesteśmy? Po co my jesteśmy? Są to następne przykłady, kiedy kompetencje samorządu powiatowego zostają wytrącone.
Mówił w trakcie sesji radny powiatowy Michał Skałecki.
Poprał go m.in. także starosta tucholski Michał Mróz, który zaznaczył, że szpital w Tucholi jest zarządzany dobrze, a zarówno placówka, jak i samorząd aktywnie zdobywają środki na jego ciągły rozwój.
Dowiedz się więcej:
Nie chcą, by o dotyczących ich sprawach, rozmawiano bez nich. - W Tucholi radni powiatowi nie zgadzają się na rządowe prace legislacyjne restrukturyzujące szpitale powiatowe, bo nie uczestniczą w nich przedstawiciele samorządów. Rozmawiali o tym na ostatniej sesji Rady Powiatu Tucholskiego, a podstawą do dyskusji były informacje i oficjalne stanowisko w tej sprawie Związku Powiatów Polskich.
Czy powiat tucholski się z nim zgadza i jak ocenia propozycje rządu? Na te pytania reporterki Weekend FM Anety Czupryniak odpowiada wicestarosta tucholski Zenon Poturalski.















