Kościerski pięściarz Nikodem Jeżewski znów jest na ustach wszystkich w polskim świecie bokserskim. Niedawny pretendent do tytułu WBO International poinformował w mediach społecznościowych, że chce odejść z grupy promotorskiej Rocky Boxing Night Krystiana Każyszki. Obydwaj nie zgodzili się na nagranie w tej sprawie i odsyłają do oświadczeń. A ich szczegóły zna reporter Weekend FM Wojciech Piepiorka:
"Nie dogadałem pasujących warunków dalszej współpracy z Rocky Boxing Night i promotorem Krystianem Każyszką. Nie jestem w stanie pracować dłużej na takich zasadach. Wkrótce poinformuję co dalej lub z kim. Tymczasem moja kariera zostaje wstrzymana" - to oświadczenie Nikodema Jeżewskiego. Krystian Każyszka napisał w swoim, że umowa pięściarza z jego grupą nadal obowiązuje. "Do dnia dzisiejszego wszelkie zapisy tego kontraktu są realizowane z należytą troską i starannością. Zamierzamy realizować kontrakt z Nikodemem Jeżewskim, nie ulegając publicznym naciskom tego zawodnika" - napisał promotor. Pod znakiem zapytania stanął więc powrót Jeżewskiego do ringu po pierwszej porażce w zawodowej karierze, który miał nastąpić w kwietniu podczas gali w Gdańsku.
nie dogadałem pasujących warunków dalszej współpracy z RBN i promotorem K.Kazyszka,nie jestem w stanie pracowac dłużej na takich zasadach.W krotce poinformuje co dalej lub z kim.Tymczasem moja kariera zostaje wstrzymana.Zycie.Pozdrawiam!
— Nikodem Jeżewski (@NikodemJezewski) February 1, 2021















