Szczepimy za wolno, ale nie mamy na to wpływu - mówi Weekend FM koordynator ds. COVID - 19 w Szpitalu Specjalistycznym w Kościerzynie Arkadiusz Błaszczyk. W tutejszej lecznicy zaszczepiono już prawie całą załogę kościerskiego szpitala, z wyjątkiem kilkudziesięciu osób, które nie były w pracy bądź chorowały.
- Do tej pory nie odnotowaliśmy poważnych powikłań poszczepiennych - mówi Weekend koordynator ds. COVID - 19 w kościerskim szpitalu Arkadiusz Błaszczyk:
- Odczyny poszczepienne są naturalne i zdarzają się. Większość z nich miała charakter łagodny, najczęściej to jest ból ręki, pojedyncze osoby gorączkowały. Część zgłaszała coś w rodzaju takiego "mikro-covida", czyli bardzo zbliżone objawy, to są te osoby, które chorowały i wiedzą, jak to wyglądało, ale najczęściej trwa to około doby. Po dobie można powiedzieć wszystko ustępuje. Takich poważnych odczynów, które zmuszałyby nas do jakichś interwencji to nie było.
W Kościerzynie, podobnie jak w innych miastach regionu, trwają szczepienia seniorów. W tym tygodniu pierwsze dawki otrzyma tu 30 osób z grupy 70 plus.
Dowiedz się więcej:
W takim tempie jak teraz wyszczepienie populacji zajmie nam prawdopodobnie 3 - 4 lata. To stanowczo za długo, ale nie mamy na to wpływu - mówi reporterce Weekend FM koordynator ds. COVID - 19 w Szpitalu Specjalistycznym w Kościerzynie Arkadiusz Błaszczyk.
Klaudia Cieplińska-Bednarek pytała również o odczyny poszczepienne i ewentualne powikłania:
Z koordynatorem ds. COVID - 19 w Szpitalu Specjalistycznym w Kościerzynie Arkadiuszem Błaszczykiem rozmawiała reporterka Weekend FN Klaudia Cieplińska - Bednarek.















