To będzie największy korytarz migracyjny dla zwierząt w Polsce - takiego właśnie rozwiązania w nasypie na obwodnicy Sępólna Krajeńskiego zażyczyła sobie Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Bydgoszczy. To główny powód, dla którego cały czas nie ma decyzji środowiskowej, która to decyzja otworzyłaby z kolei drogę do projektu obwodnicy, i jej budowy. Szczegóły tych opóźnień zna sępoleński reporter Weekend FM Maciej Bór:
Wszystko rozbija się o dolinę rzeki Sępolenki, nad którą będzie przebiegać obwodnica miasta. Z punktu widzenia środowiska naturalnego najlepszym rozwiązaniem byłaby estakada, jednak okazało się, że w porównaniu z nasypem będzie ona droższa o kilkanaście milionów złotych. No a skoro nasyp, to musi być zapewniony korytarz do migracji zwierząt. Teraz okazało się, że 25metrowe przejście w nasypie to za mało, dlatego dzięki Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Bydgoszczy na obwodnicy Sępólna powstanie największy tego typu obiekt w Polsce.
- Te 25-metrowe obiekty są to obiekty, które są aktualnie u nas w kraju największe, większych obiektów nie znaleźliśmy, żeby były gdzieś zrobione tego typu. My wprowadziliśmy maksymalny obiekt, jaki deklaruje do wyprodukowania producent, to jest 32 metry. W Polsce takie coś jeszcze nie było robione. Po to, żeby dla zwierząt zapewnić jak najlepsze warunki.
Mówi Lech Grzelczak, naczelnik wydziału dokumentacji bydgoskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. I właśnie ta zmiana w dokumentacji środowiskowej powoduje, że cały czas nie ma zielonego światła dla projektu obwodnicy i jej budowy.















