Będziemy pamiętać zawsze, nigdy o tym nie zapomnimy - mówi Weekend FM Barbara Bonna. Jak dziś funkcjonuje hospicjum, w którym rok temu w pożarze życie straciło czterech pensjonariuszy?
Pomieszczenia zostały odnowione i dostosowane do wymogów, jakie rok temu postawiła hospicjum wojewódzka komenda straży pożarnej w Gdańsku. Dziś są tu m.in. specjalne drzwi do kotłowni i windy, klatka schodowa z oddymianiem, a przede wszystkim instalacja przeciwpożarowa, na brak której zwrócono uwagę po tragicznym pożarze. Od września ubiegłego roku są też pacjenci. Ale - jak przyznaje Weekend FM prezes Fundacji Palium i szefowa hospicjum Barbara Bonna - nie tylu, ilu mogłoby być. To jednak - jej zdaniem - efekt pandemii koronawirusa, który odczuwają także inne stacjonarne hospicja w Polsce. Rodziny rezygnują z opieki hospicyjnej, bo z powodu obostrzeń nie mogą odwiedzać bliskich, ani się z nimi pożegnać. A część terminalnie chorych, którzy przed przyjęciem do hospicjum muszą dziś także poczekać na test w kierunku Covid-19, niestety tego nie dożywają.
- Pracujemy i materialnie jesteśmy odbudowani - mówi Weekend FM Barbara Bonna. - O tragedii sprzed roku jednak nie zapomnimy nigdy. Będziemy o niej pamiętać zawsze - zapewnia.
Więcej na ten temat:


















