Pismo w tej sprawie wpłynęło do Rady Gminy Parchowo. Skargą zajęła się komisja społeczna, która po przesłuchaniu kierowniczki GOPS-u uznała ją za bezzasadną.
Katarzyna Wirkus aby się bronić poprosiła o interwencję Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara, a ten zapytał radę i zadał pytania komisji, na jakiej podstawie przyjęła skargę i się nią zajęła. 17 grudnia przyjęto skargę do rozpatrzenia. Komisja tak argumentowała wniosek o odrzucenie skargi. Mówi Monika Jakubek, członkini Komisji Społecznej:
- Kierowniczka GOPS w Parchowie faktycznie uczestniczyła w proteście dnia 30 października 2020 r. Mając na względzie powyższy stan faktyczny stwierdza się, że istotnie Konstytucja RP każdemu zapewnia wolność wyrażania swoich poglądów i te poglądy kierowniczka GOPS w Parchowie wyrażała. Natomiast takie same prawa też przysługują skarżącemu. Biorąc pod uwagę powyższą skargę na kierowniczkę GOPS w Parchowie uznaje się za bezzasadną, gdyż nie dotyczy ona żadnych spraw związanych z pełnioną funkcją oraz wykonywanej pracy przez kierowniczkę GOPS w Parchowie. Kierowniczka GOPS w Parchowie nie naruszała porządku prawnego, a tylko wyrażała swoje przekonania, jak to wyżej wskazano.
Ostatecznie w głosowaniu radni większością głosów odrzucili skargę na Katarzynę Wirkus. Tylko jeden z rajców wstrzymał się od głosu.
Przypomnijmy, że inna skarga radnego Leszka Szymczaka z bytowskiego PiS-u dotyczyła nauczycielki Zespołu Szkół Ekonomiczno-Usługowych w Bytowie Jolanty Obracht-Prondzyńskiej, która również uczestniczyła w Strajku Kobiet. Dyrekcja placówki uznała jednak, że "nauczycielka robiła to w czasie wolnym, do czego miała pełne prawo".















