Futsaliści Red Devils Chojnice byli o krok od odniesienia bardzo ważnego zwycięstwa nad FC Toruń. Dzisiejszy (13.12) mecz zakończył się jednak remisem 3:3, a prowadzenie „Czerwone Diabły” straciły na 10 sekund przed końcem spotkania.
Przez ostatnie 94 sekundy gospodarze grali w osłabieniu, po czerwonej kartce za dwie żółte dla Patryka Laskowskiego. W drugiej połowie gospodarzom nie udało się ani razu trafić do siatki rywali. Stracili prowadzenie 3:1, jakie wywalczyli jeszcze w pierwszej połowie po golach Przemysława Laskowskiego, Alexa Arriazu i Morada Mallouka.
To co my piłki - pierwszą i drugą - straciliśmy to po prostu katastrofa. Takie piłki niemożliwe. I zespół [rywali - dop.red.] to od razu wykorzystuje. Oni dogonili wynik na 2:1, na 3:2, a to ciężko. Drugi zespół już dostał krew i cały czas naciskali. No co? Jeden punkt to też punkt. Ja na razie niezadowolony.
Mówi Weekend FM trener Red Devils Oleg Zozulya.
Futsal Ekstraklasa rozegra przed świętami jeszcze jedna kolejkę, ale „Czerwone Diabły” mają już wolne, bo chojnicki zespół będzie pauzował w 17. serii gier. Na półmetku sezonu Red Devils Chojnice są na ósmym miejscu w tabeli.
Futsal Ekstraklasa: Red Devils Chojnice – FC Toruń 3:3 (3:1)
Bramki: Przemysław Laskowski (5), Alex Arriazu (5), Morad Malouk (13) - Mateusz Waszak x 2 (13, 40), Marcin Mrówczyński (31).
Red Devils: Kevin Kollar (Sebastian Kartuszyński) – Kristian Medon, Mykyta Storozhuk, Alex Arriazu, Marvin Perkovic – Morad Mallouk, Andriy Burdiuh, Przemysław Laskowski, Patryk Laskowski, Łukasz Sobański, (Robert Świtoń, Adrian Kaczorowski). Trener: Oleg Zozulya.

















































