Lawrence Okolie pokonał w Londynie Nikodema Jeżewskiego. Bokser z Kościerzyny zanotował pierwszą porażkę w zawodowej karierze w dzisiejszej (12.12) walce o pas WBO International.
Brytyjczyk znokautował naszego pięściarza w drugiej rundzie. Sędzia przerwał pojedynek po tym, jak Nikodem Jeżewski był liczony po raz trzeci. Dwukrotnie miało to miejsce w pierwszej, a raz w drugiej rundzie. W przerwie pomiędzy starciami kibice śledzący transmisję w DAZN.com usłyszeli z narożnika dramatyczny dialog kościerskiego boksera z trenerem Rafałem Kałużnym.
NK: Ja p..., no.
RK: Wody?
NK: Głowa ok, ale nogi uciekają, k...
RK: Nikodem, stanąłeś. Przebija się tym prawym do środka. Teraz były dobre momenty, jak oddajesz te ciosy. Masz puszczać ten prawy, puszczać. Nie stawaj w tej podwójnej. Jak jest podwójna, na nogach do tyłu.
„Pierwsza myśl po walce? Okolie kopie jak koń” - mówi Weekend FM promotor Nikodema Jeżewskiego Krystian Każyszka.
Zderzyliśmy się ze ścianą. Nikodem pokazał niesamowity charakter. I tutaj szacunek ogromny za to, że podjął takie wyzwanie, pojechał do takiego zawodnika, wsiadł do tego samolotu, bo myślę, że większość zawodników w ogóle nie zdecydowałaby się pojechać. Nikodem pokazał niesamowity charakter. Zjadł gdzieś go - myślę - stres. Ta presja tej gali, tej wielkości, miejsca, gdzie był. Po ciosie, który przyjął na korpus poczuł siłę Okolie´go i później no państwo już widzieli, co było dalej, tak?
Lawrence Okolie zgarnął pas WBO International. To on w ciągu 180 dni zmierzy się o pełnoprawny tytuł mistrza świata z Krzysztofem Głowackim, którego Jeżewski w ostatnim momencie zastąpił na gali w Londynie.
Posłuchaj dłuższego komentarza Krystiana Każyszki:
Zobacz także:
















