Wszystko wskazuje na to, że wobec nauczycielki Zespołu Szkół Ekonomiczno-Usługowych w Bytowie i kierowniczki Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Parchowie, nie będą wyciągane żadne konsekwencje służbowe. Chodzi o Jolantę Obracht-Prondzyńską i Katarzynę Wirkus, które uczestniczyły w strajku kobiet, a na które doniósł radny Prawa i Sprawiedliwości z Bytowa Leszek Szymczak. Jak twierdzi, obie panie nie miały prawa brać udziału w proteście.
Z takim stanowiskiem nie zgadza się jednak dyrekcja Zespołu Szkół Ekonomiczno-Usługowych w Bytowie. "Nasza nauczycielka robiła to w czasie wolnym, do czego miała pełne prawo" - mówi Weekend FM dyrektor szkoły Stanisław Kożyczkowski:
- Ja jako pracodawca i organ sprawujący nadzór pedagogiczny czyli kuratorium - te rzeczy chyba już są z nami wyjaśnione. Sprawa się tu jakby zamknęła, ale nie to, że konsekwencji nie będzie. Ja w ogóle w te kwestie nie zamierzam wnikać, nie znalazłem żadnych podstaw prawnych do wnikania czy badania tej kwestii, co nauczyciel robi po południu, w czasie wolnym od pracy. To jest po prostu niestosowne, to jest naruszenie godności osobistej.
- Takiej szkole, jak bytowski Zespół Szkół Ekonomiczno-Usługowych, który ma bardzo dobre wyniki z matury i egzaminów zawodowych należą się pochwały, a nie donosy - mówi Weekend FM profesor Cezary Obracht - Prondzyński, mąż nauczycielki i profesor akademicki, którego donos także dotyczył:
- Mamy do czynienia z donosem na bardzo dobrego nauczyciela, który ma bardzo długi staż pracy, pracuje w szkole, która ma Złotą Tarczę i takiej szkole i takim nauczycielom ze strony takich ludzi, jak Leszek Szymczak, który jest wiceprzewodniczącym Komisji Oświaty w mieście, od takich osób należą się pochwały, podziękowania i wyróżnienia, a nie donosy.
Z kolei sam radny Leszek Szymczak twierdzi, że to nie były donosy i - jak mówi reporterowi Weekend FM - sprawy komentować nie będzie:
- Naprawdę nie komentuję, nie odnoszę się do takich rzeczy. Ja nie uważam, że to jest donos. To nie donos, ja się podpisałem z imienia i nazwiska i nie chcę komentować. W tej chwili nie chcę komentować tej sprawy.
Dodajmy, że kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Parchowie Katarzyna Wirkus stanęła na przesłuchaniu przed gminną komisją skarg i wniosków. Jej sprawa nie została jednak zakończona, ponieważ to Rada Gminy Parchowo wyda decyzję, czy skargę radnego Szymczaka przyjąć czy też odrzucić. Głosowanie ma się odbyć na najbliższej sesji.















