Dwa dni po wygranej 7:2 nad P.A. Novą Gliwice, futsaliści Red Devils Chojnice przegrali na wyjeździe aż 3:8 z Clearexem Chorzów. W dzisiejszym (6.12) meczu już do przerwy było 5:1. Po zmianie stron gospodarze tylko powiększyli prowadzenie. Bramki dla chojniczan zdobyli Kevin Kollar, Łukasz Sobański i Alex Arriazu.
W rozmowie z reporterem Weekend FM trener Red Devils Oleg Zozulya wcale nie starał się jednak tłumaczyć wysokiej porażki ani dalekim wyjazdem, ani zaledwie dwudniową przerwą pomiędzy meczami. „Wygraliśmy ostatnio trzy mecze z rzędu i zawodnicy pomyśleli, że kolejne zwycięstwo przyjdzie ot tak. Nie, to trzeba wywalczyć!” - mówi szkoleniowiec „Czerwonych Diabłów”.
Wychodzili na pół gwizdka. "Wyjdziemy, wygramy i pojedziemy do domu". Nie! Z takimi zespołami trzeba walczyć, bo u nas nie ma klasy jeszcze dosyć na grę w Ekstraklasie u niektórych zawodników. I tu po prostu trzeba wychodzić i grać nie na 100, a na 110-120 procent. Dopóki zawodnicy nie zrozumieją gdzie oni grają, na jakim poziomie, to będzie ciężko.
Po porażce w Chorzowie „Czerwone Diabły” spadły na ósme miejsce w tabeli Futsal Ekstraklasy. W tym roku czeka ich jeszcze jeden mecz – u siebie z FC Toruń.
Futsal Ekstraklasa: Clearex Chorzów - Red Devils Chojnice 8:3 (5:1)
Bramki: Adam Wędzony (3), Sebastian Brocki (5), Maciej Mizgajski x 3 (7, 8, 17), Krzysztof Salisz (22), Sebastian Leszczak x 2 (23, 35) - Kevin Kollar (7), Łukasz Sobański (31), Alex Arriazu (32).
Red Devils: Sebastian Kartuszyński, Kevin Kollar – Marvin Perkovic, Mykyta Storozhuk, Alex Arriazu, Kristian Medon – Andriy Burdiuh, Łukasz Sobański, Morad Mallouk, Robert Świtoń, Przemysław Laskowski, Patryk Laskowski. Trener: Oleg Zozulya.















