Gmina Chojnice szacuje, że w przyszłym roku będzie musiała do jej funkcjonowania dołożyć 15 mln zł. To największy dotychczas oświatowy deficyt w tym samorządzie.
- Jeszcze 5 lat temu gmina Chojnice nie musiała do subwencji oświatowej dołożyć złotówki do szkół podstawowych. Pomijam zadania własne gminy: żłobki, przedszkola, dowożenie uczniów, stołówki. Pomijam to. Samorządy muszą dokładać poziom od 50 do 30% pieniędzy na oświatę.
Mówi Weekend FM wójt gminy Chojnice Zbigniew Szczepański. I tłumaczy, że miliony, którymi trzeba będzie wesprzeć oświatę, zostaną "zdjęte" z planu inwestycyjnego.















