- To droga inwestycja, ale mamy już na to pomysł - mówi burmistrz Bytowa Ryszard Sylka:
- One mają zastąpić dotychczasowe wiaty śmietnikowe, które nie są takim miejscem estetycznym w mieście. Oczywiście jest to bardzo kosztowne przedsięwzięcie, zatem będziemy szukać dofinansowania z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, ale też chcielibyśmy w pewien sposób zobowiązać mieszkańców wspólnot zainteresowanych takimi pojemnikami do partycypacji w kosztach.
Taki śmietnik na papier, szkło, biomasę i plastik i śmieci zmieszane miałby kosztować około 50 tys. zł. Koszt jego budowy miałby zostać podzielony po połowie między gminę i wspólnotę mieszkaniową.















