Jest szansa na to, że wiatraki, które istnieją na razie tylko na papierze, przestaną blokować budownictwo jednorodzinne w człuchowskiej gminie wiejskiej. Taką informację podczas ostatniej sesji Rady Gminy Człuchów przekazał wójt Paweł Gibczyński.
Zmienić ma się przepis, na mocy którego odległość nowych domów od wiatraków powinna wynosić 10-krotność wysokości siłowni. W tym przypadku to 1 tys. 700 metrów od każdego z 33 wiatraków w gminie Człuchów, na które zostały wydane pozwolenia na budowę. O planowanych zmianach w przepisach dowiedział się podczas telekonferencji Stowarzyszenia Gmin Przyjaznych Energii Odnawialnej z udziałem przedstawicieli Ministerstwa Klimatu i Środowiska.
- Na konferencji padło stwierdzenie, że ustawa jest w przygotowaniu i ma się zmienić w ten sposób, że odległość od wiatraka do najbliższego zabudowania będzie wynosić prawdopodobnie 500 m. To w naszym przypadku pozwoli z powrotem wydawać decyzje o warunkach zabudowy dla mieszkańców miejscowości, które są na dzisiaj w oddziaływaniu wiatraków.
Mówił w czasie ostatniej sesji wójt gminy Człuchów Paweł Gibczyński.
Jak dodał, usłyszał zapewnienie, że znowelizowane przepisy wejdą w życie w styczniu przyszłego roku.
Dla mieszkańców gminy Człuchów oznaczałoby to możliwość stawiania nowych domów w Brzeźnie, Ględowie, Jęcznikach Małych, Wierzchowie-Dworcu, Dębnicy czy Skarszewie. Mieszkańcy Jaromierza są jednak w innej sytuacji. Oni muszą poczekać do połowy przyszłego roku na uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla ich miejscowości.















