Oburzeniem rodziców i interwencją dyrekcji szkoły zakończyła się piątkowa lekcja religii w klasie ósmej Zespołu Szkolno - Przedszkolnego w Kamieniu Krajeńskim. Jak się dowiedziało Weekend FM, prowadzący lekcje ksiądz miał na zajęciach prezentować stanowisko Kościoła, co nie spodobało się najpierw uczniom, a później ich rodzicom. Jeden z nich poinformował o lekcji dyrektorkę szkoły:
- Była tam mowa przede wszystkim o tym, że dziecko z gwałtu powinno się urodzić. Takie dziecko, kiedy przychodzi na świat nie ma grzechu oraz dowiedziałam się, że poruszone sytuacją dziewczynki, nie wiem, czy w ramach buntu, czy z jakiś innych pobudek wrzuciły dwa zdjęcia uszkodzonych płodów.
Relacjonuje lekcje dyrektorka Zespołu Szkolno - Przedszkolnego w Kamieniu Krajeńskim Beata Gwizdała. Jak mówi, poprosiła księdza, żeby w taki sposób więcej lekcji nie prowadził:
- Zadzwoniłam do niego i poinformowałam go, że szkoła nie jest miejscem, w którym w tak trudnej sytuacji społecznej rozmawiamy o aborcji. Nie zrobił tego żaden nauczyciel, a ksiądz w szkole jest przede wszystkim nauczycielem, więc bardzo proszę, żeby również takich rzeczy nie robił. Mam nadzieję, że zrozumiał, że w szkole jest przede wszystkim nauczycielem i obowiązują nas wszystkich te same zasady.
Jak przyznaje dyrektor Gwizdała, ksiądz miał odpowiedzieć, że nie zamierza rezygnować z nauki Kościoła na lekcjach religii w tej szkole. Tymczasem proboszcz parafii w Kamieniu ks Eugeniusz Pepliński odmówił nam komentarza w tej sprawie.
Posłuchaj całej rozmowy z dyrektorką Zespołu Szkolno - Przedszkolnego w Kamieniu Krajeńskim Beatą Gwizdałą:















