Wiara w sprawę sprawiła jednak, że po kilku chwilach na rynku w Bytowie zjawił się spory tłum. Mowa o proteście kobiet przeciwko zaostrzeniu prawa do legalnej aborcji.
- Mało ludzi dzisiaj?
- Nie ma lidera. Myślę, że ludzie się po prostu boją. Mała mieścina to jest, wszyscy o wszystkich wiedzą. Myślę, że dlatego tak jest.
- Brak jest osoby, która nas poprowadzi. Wzywali nas, myśmy się stawiły, czekamy na rozwój.
- Myślę, że ludzie jeszcze dojdą, bo też samochodowy protest, więc będzie nas więcej.
- Musimy walczyć o nasze prawa, które są nam stopniowo odbierane.
- To protest tylko przeciwko decyzji Trybunału Konstytucyjnego?
- To zapoczątkowało, ale to nie jest protest tylko przeciwko zakazowi aborcji. Myślę, że to jest protest przeciwko całemu rządowi, który od pewnego czasu odbiera nam prawa, cały czas, stopniowo.
Z uczestnikami bytowskiego protestu rozmawiał Marcin Pacyno.
Uczestnicy protestu, po zrobieniu kilku kółek na rynku w Bytowie, przeszli ulicami miasta.






















