Zaśpiewali „Hymn Polski” i zatańczyli „Macarenę”. W ten sposób we wtorek (27.10.) w Chojnicach piąty dzień z rzędu protestowali przeciwnicy zaostrzenia prawa aborcyjnego. Po 17:00 protestujący wyruszyli spod biura poselskiego Aleksandra Mrówczyńskiego w stronę rynku i maszerowali ulicami Chojnic. Zatrzymywali się przy Bazylice Mniejszej i weszli na Rondo Solidarności, gdzie odśpiewali „Mazurka Dąbrowskiego”. W proteście wspierali ich klaksonami przejeżdżający kierowcy:
"Nie jesteśmy inkubatorami"
Żeby dziewczyny miały wybór, bo aborcja nie jest niczym dobrym, ani niczym, żeby kogoś namawiać do tego. I nikt nie namawia, ale chodzi o to, żeby dziewczyny miały wybór.
"To jest wojna, my wygramy"
Codziennie tych osób przybywa, więc jednak jest to jakiś znak.
"Świeckie państwo". "Myślę, czuję, decyduję".
Jestem piąty raz, ale chciałam powiedzieć, że jestem 60 plus, więc seniorka, walczę o moje wnuczki, o moja córkę, żeby miała prawa wyboru. Jestem pod wrażeniem, że tyle, właściwie sama młodzież jest, sami młodzi, więc osoby, których to naprawdę dotyczy
Hymn był, bo chcieliśmy pokazać, że po prostu się nie poddamy i dalej walczymy z tym wszystkim i mamy nadzieję, że wrócą nam te prawa, bo jednak jest to z jednej strony nienormalne. Tak jak widać, w całej Polsce są te protesty i myślimy, że i tak wygramy, prędzej, czy później to się stanie.
Protest zakończył się około 18:30 przed biurem posła PiS. Tutaj protestujący na zakończenie zatańczyli wspólnie „Macarenę”. Na środę organizatorzy zapowiadają w Chojnicach kolejną manifestację.






























































