Prowadzona przez niego reprezentacja Polski wróciła z jednym medalem z Mistrzostw Europy w klasie Optimist. Na podium w słoweńskim Portorož stanęła Ewa Lewandowska z KS AZS AWFiS Gdańsk. Zajęła trzecie miejsce za dwiema Włoszkami. Natalia Kilar ze Stali Gdynia była natomiast 36ta w gronie 113tu dziewcząt.
Wśród chłopców triumfował reprezentant Tajlandii, a medale zdobyli Włoch, Austriak i Brytyjczyk. W grupie 156ciu zawodników było też dwóch wodniaków Chojnickiego Klubu Żeglarskiego. Jeremi Szczukowski zajął 51wsze miejsce, a Filip Nosol 88te. Tuz za nim uplasował się Michał Jaroszek z klubu Baltic Dziwnów.
"Chłopcy bardzo agresywnie pracowali na prędkość swojej łódki. Niestety Jeremi i Filip już w pierwszej fazie zawodów zostali ukarani żółtymi kartkami, co musiało zastopować ich zapędy" - mówi Weekend FM Karol Jączkowski.
- Zaczęliśmy regaty bardzo mocno, zawodnicy żeglowali w dziesiątce, prowadzili wyścigi, pokazywali się z jak najlepszej strony, można powiedzieć, że nawet radzili sobie z najlepszymi zawodnikami na świecie, niemniej jednak ta żółta kartka jedna, druga, w konsekwencji u Jeremiego troszkę pechowa dyskwalifikacja na początku spowodowały, że te miejsca najlepsze, pierwsza dwudziestka odjechała, natomiast sam ich występ można ocenić pozytywnie.
Karol Jączkowski podkreśla jednak, że czempionat Starego Kontynentu był w tym sezonie najważniejszą imprezą na świecie, więc stawka była bardzo silna. Swoje kadry wystawiło 37 państw.















