Mają 10 łóżek covidowych, w tym jedno z respiratorem, i żadnych dalszych wytycznych co do ewentualnego zwiększenia tego zasobu. To aktualna sytuacja w chojnickim szpitalu, który oddział covidowy zorganizował w miejscu dawnego oddziału okulistycznego. Wszystkie te łóżka, poza respiratorowym, są w tej chwili zajęte.
- Poza tym na każdym z oddziałów istnieją łóżka dedykowane dla pacjentów oczekujących na wynik podejrzanych o zakażenie albo już z potwierdzonym COVID-em, czekających na miejsca bądź w oddziałach zakaźnych innych szpitali, bądź czekający na łóżko w oddziale zakaźnym naszego szpitala.
Mówi Weekend FM dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Chojnicach Maciej Polasik.
Ale - jak ustaliło Weekend FM - Narodowy Fundusz Zdrowia pod koniec ubiegłego tygodnia przysłał do chojnickiej lecznicy zalecenia w sprawie ograniczenia niektórych planowanych zabiegów i przyjęć. Chodzi o to - jak wyjaśnia dyrektor Polasik - by uniknąć transmisji wirusa i przekierować anestezjologów i pielęgniarki anestezjologiczne do obsługi respiratorów. Jakich zabiegów zatem może być wkrótce w Chojnicach mniej?
- Dotyczy to endoprotezoplastyki dużych stawów, czyli ewentualnie ograniczenie jakichś zabiegów na ortopedii, ograniczenie zabiegów, które wymagają dłuższego pobytu w szpitalu, pobytu na OIOM po zabiegu, leczenia krwią. To dotyczy takich właśnie rzeczy.
Tłumaczy Maciej Polasik. I dodaje, że sporo pacjentów nie czekało na takie decyzje NFZ-u, ale zrezygnowało już z leczenia, w obawie przed covidem.















