Do zdarzenia doszło w lutym tego roku po zakończonym meczu pomiędzy drużynami klubów z Kościerzyny i Małego Klincza.
Jak ustalili śledczy, po meczu doszło do kłótni, a następie do szarpaniny pomiędzy zawodnikami przeciwnych drużyn. Jeden z zawodników uderzył drugiego pięścią twarz, rozcinając mu wargę. Na to zareagował znajdujący się na trybunie brat zaatakowanego. Podbiegł i uderzył napastnika łokciem w głowę oraz popchnął go na ścianę przewracając na podłogę. Zrobił to w czasie, gdy sytuacja pomiędzy zawodnikami była już opanowana. W wyniku uderzenia głową o ścianę pokrzywdzony stracił przytomność. W stanie bardzo ciężkim został przetransportowany do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku.
Kościerska prokuratura zakończyła już powstępowanie w tej sprawie i skierowała do Sądu Okręgowego w Gdańsku akt oskarżenia - informuje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk:
- Prokurator zarzucił 25-letniemu mężczyźnie popełnienie przestępstwa spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu. To przestępstwo zagrożone jest karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy od 3 lat.
W toku postępowania przygotowawczego mężczyzna przyznał się częściowo do popełnienia zarzuconego mu przestępstwa. Na wniosek prokuratora, został tymczasowo aresztowany przez sąd. We wrześniu 2020 roku sąd zmienił areszt na poręczenie majątkowe, dozór policji połączony z zakazem opuszczania kraju oraz zakaz kontaktowania się ze świadkami.















