Po raz trzeci z rzędu Chojniczanka wróciła z meczu wyjazdowego bez zwycięstwa i strzelonej bramki. Podopieczni Adama Noconia przegrali dziś (10.10) z rezerwami Śląska Wrocław 0:2. Pierwsza bramka padła po strzale Szymona Krocza w 35 minucie spotkania. Wynik spotkania został ustalony już w doliczonym czasie gry po golu Grzegorza Kotowicza.
Chojniczanka także zdobyła bramkę, ale trafienie Szymona Skrzypczaka nie zostało uznane przez sędziego z powodu faulu. Obydwa zespoły kończyły mecz w dziesiątkę. Czerwoną kartkę w zespole z Chojnic obejrzał kapitan Tomasz Mikołajczak.
„Musimy te mecze wyjazdowe poprawić, bo tracimy za dużo punktów, pomimo niezłej gry” - mówił po meczu trener Chojniczanki Adam Nocoń.
Popełniliśmy na pewno błąd w pierwszej połowie, który miał konsekwencje potem w obrazie całego spotkania. W drugiej połowie na połowie na pewno stworzyliśmy sytuacje, strzeliliśmy też bramkę, nieuznaną przez sędziego. Myślę, że byliśmy blisko zremisowania. Ostatnia akcja już była pokłosiem tego, że naprawdę się odsłoniliśmy i tutaj było: albo zremisujemy, albo dostaniemy drugą bramkę. Tak też się stało.
Porażka odniesiona we Wrocławiu sprawiła, że Chojniczanka spadła na trzecie miejsce w tabeli. W piątek chojnicki zespół (16.10) podejmie KKS Kalisz.
Wcześniej informowaliśmy:
Na stadionie przy Oporowskiej we Wrocławiu dobiegło końca spotkanie ósmej kolejki II ligi pomiędzy rezerwami Śląska Wrocław a Chojniczanką. Szczegóły w relacji reportera Weekend FM Wojciecha Piepiorki.
Dzień dobry, niestety będę posłańcem złych wiadomości, bo Chojniczanka przegrała 0:2. Rezerwy Śląska Wrocław wyszły na prowadzenie w 35 minucie. Jan Mudra stracił piłkę na środku boiska, Sebastian Bergier podał do Szymona Krocza, a ten nie pomylił się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Chojniczanki Pawłem Sokołem. Od 55 minuty na boisku zrobiło się nieco luźniej, bo po spięciu przy linii bocznej najpierw Bartosz Boruń z rezerw Śląska, a następnie też Tomasz Mikołajczak obejrzeli po czerwonej kartce. W 68 minucie padło wyrównanie po strzale Szymona Skrzypczaka, ale sędzia nie uznał bramki, dopatrując się faulu napastnika Chojniczanki. W czwartej minucie doliczonego czasu gry gospodarze wyprowadzili kontrę i Grzegorz Kotowicz ustalił wynik spotkania na 2:0 dla Śląska II. Tym samym Chojniczanka nie zdołała wygrać trzeciego z rzędu meczu wyjazdowego. Mało tego, w trzecim kolejnym meczu w delegacji podopieczni Adama Noconia nie strzelili nawet bramki.
2. liga: Śląsk II Wrocław – Chojniczanka 2:0 (1:0)
Bramki: Szymon Krocz (35), Grzegorz Kotowicz (90+4).
Śląsk II: Michał Szromnik - Bartosz Boruń (cz.k. 55 min), Konrad Poprawa, Mariusz Pawelec, Olivier Wypart - Piotr Samiec-Talar (57 Patryk Caliński), Marcin Szpakowski, Szymon Lewkot, Rafał Makowski (90 Grzegorz Kotowicz), Szymon Krocz (70 Mateusz Maćkowiak) - Sebastian Bergier. Trener: Piotr Jawny.
Chojniczanka: Paweł Sokół – Jan Mudra (46 Serhiy Napolov), Martin Klabnik, Marcin Grolik, Michał Grobelny – Szymon Emche (46 Krystian Wachowiak), Paweł Czajkowski (82 Maciej Kona), Robert Ziętarski, Mateusz Klichowicz (82 Kamil Orlik) – Tomasz Mikołajczak (cz.k. 55 min) – Artur Pląskowski (60 Szymon Skrzypczak). Trener: Adam Nocoń.
Zobacz także:
















