"W rolnikach coś pękło" - mówi Weekend FM członek Krajowej Rady Izb Rolniczych Rafał Mładanowicz z Rzeczenicy. Razem z kolegami z samorządu rolniczego z powiatów człuchowskiego i chojnickiego jest organizatorem protestu, do którego dojdzie w jutro (7.10) w Rychnowach w gminie Człuchów. Rolnicy z całego regionu będą blokować drogę krajową nr 22, przechodząc przez przejście dla pieszych. W ten sposób chcą zwrócić uwagę na aktualne problemy polskiej wsi.
"Nie chodzi nam tylko o tzw. piątkę Kaczyńskiego. Chcemy rozmawiać o długofalowej polityce dla polskiego rolnictwa, powiązanej z konsumentem. A jak na razie nikt z nami nie rozmawia" - mówi Weekend FM Rafał Mładanowicz.
- Coraz częściej doświadczamy tego, że mamy coraz więcej obostrzeń, coraz więcej zakazów, ale nakazy idą jak gdyby przede wszystkim. Mówimy tutaj ogólnie o braku opłacalności, w przypadku, kiedy zostanie wprowadzony "zielony ład", czyli konieczność ugorowania 10% ziemi, mówimy o gwałtownym spadku ceny wołowiny. Gwałtowny spadek produkcji trzody chlewnej wynika tutaj głównie z przyczyny ASF i to też jest problem cały czas nierozwiązany.
Protest ma trwać w godz. 10.00-12.00 i mieć charakter rotacyjny. Co jakiś czas samochody będą przepuszczane. Na koniec kolumna ciągników ma przejechać do Chojnic. Tam rolnicy chcą złożyć "zaproszenia do rozmów" w biurach pomorskich posłów.















