Niemal dokładnie dwa lata po wyroku Sądu Rejonowego w Człuchowie, dziś (6.10) możemy poznać orzeczenie drugiej instancji w procesie byłego burmistrza Debrzna Mirosława B. Sąd Okręgowy w Słupsku podejmie czwartą próbę rozpoznania apelacji. Surowszej kary domaga się prokurator, natomiast obrońca Mirosława B. wnioskuje o uniewinnienie.
Za nakłanianie do zastraszania byłego przewodniczącego debrzeńskiej Rady Miejskiej oraz nielegalne posiadanie broni i amunicji człuchowski sąd skazał byłego burmistrza Debrzna na 20 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata oraz 10,5 tysiąca złotych grzywny.
- Na rozprawę dp supskiego sądu wybiera się dziś reporter Weekend FM Wojciech Piepiorka.
- Witaj Wojtku. Przypomnij proszę, dlaczego apelacja nie została dotąd rozpoznana i czy tym razem możemy poznać prawomocny wyrok?
Ja też mam nadzieję, że nie pojadę do Słupska na darmo po raz trzeci. Jak dotąd stawiłem się w Sądzie Okręgowym na dwóch z trzech terminów. Za pierwszym razem było to w marcu, gdy początek procesu odwoławczego został odroczony na wniosek obrońcy Mirosława B. Filipa Redlarskiego, który tego samego dnia miał inną rozprawę w Koszalinie. W połowie września adwokat byłego burmistrza Debrzna nie dotarł do sądu, tłumacząc się awarią samochodu. Był też termin kwietniowy, który został odroczony z urzędu z powodu zawieszenia orzekania sądów w czasie pandemii. Czy apelację uda się rozpoznać za czwartym razem? Liczę na to, że tak, a swą nadzieję opieram na rozmowie, którą odbyłem wczoraj z Filipem Redlarskim. Adwokat Mirosława B. zapewniał mnie, że na 100 procent pojawi się dziś w słupskim sądzie.
Proces apelacyjny byłego burmistrza Debrzna Mirosława B. w Sądzie Okręgowym w Słupsku ma ruszyć dziś o 13.30.















