"Jesteśmy zaskoczeni, że jest taka duża, bo jest to zwykła dynia, a nie jedna z dostępnych odmian dyń - gigantów", mówi Weekend FM pani Magda z Brus Wybudowania.
- Normalnie ją zasadziliśmy na polu, nie była w ogóle niczym podlewana ani żadnego nawozu, nic nie miała. Rosła sobie tak właściwie sama i tak nam urosła. Zawsze mój tata miał wielkie dynie, ale w tym roku my go żeśmy przekroczyli. Jego największa dynia miała 45 kg, a ta 58. Nie mamy pomysłu na nią, co z nią zrobić. Chyba tak do zjedzenia zrobimy, ale wiem, że podzielimy na pewno rodzinie.















