Na szczęście - jak ustaliło Weekend FM - nie ma poszkodowanych, a straty są jedynie materialne.
- W pierwszej fazie akcji zagrożony był również przyległy budynek stodoły, działania nasze polegały przede wszystkim na podaniu prądów wody w natarciu, ewakuacji z tego budynku butli z gazem. Prawdopodobna przyczyna pożaru została określona, zwarcie w instalacji elektrycznej, osób poszkodowanych na szczęście nie było, straty zostały wstępnie oszacowane na kwotę 20 tys. złotych.
Mówi Weekend FM rzecznik chojnickiej straży pożarnej, mł. brygadier Henryk Koźlewicz.
Ogień w całości zniszczył biuro i znajdujące się w nim sprzęty, a także część zakładu ślusarskiego.















