"To wszystko jest tak proste, że mogę się tylko dziwić, że ktoś jeszcze ma do tego jakiekolwiek pytania" - tak starosta człuchowski Aleksander Gappa odnosi się do zamieszania wokół Człuchowskiego Związku Powiatowo-Gminnego. Włodarz powiatu w rozmowie z reporterem Weekend FM podkreśla, że związek zostanie uruchomiony tylko, jeśli gminy zrzucą się na koszty jego funkcjonowania, a przede wszystkim - oddadzą powiatowi pieniądze, jakie ten wydał na zakup i leasing autobusów dla Powiatowego Zakładu Transportu Publicznego. Wójtowie i burmistrzowie gmin mieli szereg zastrzeżeń do warunków stawianych przez powiat, kwestionowali wyliczenia i domagali się bardziej szczegółowych danych.
"Jeżeli chcemy zrobić zupełnie oddzielny, samodzielny związek, musimy uregulować wprowadzenie do niego majątku, który powiat zgromadził przez lata" - mówi Weekend FM starosta człuchowski Aleksander Gappa:
- Warunki nie mogą być inne. Nikt przecież z nieba, ani żadna kaszka manna nie spadnie do związku i nikt nikomu nie sprezentuje niczego, więc każdy z nas jest świadomy tego, w związku z tym albo jest to uporządkowanie z majątkiem i związek rusza i robi realizację całego transportu na całym powiecie tak, że mucha nie siada, albo też nie ma jeszcze tych decyzji i to oczywiście może nie uruchomić tego związku.
Jak dodaje starosta Aleksander Gappa, wyliczenia powiatu mogą być skorygowane, jeśli któraś z gmin wprowadzi do związku także swoje pojazdy. Innych ustępstw w warunkach starosta człuchowski nie przewiduje.















