Początkowo świadkowie myśleli, że kierowca źle się poczuł i potrzebuje pomocy. Potem wezwali policję, bo okazało się, że mężczyzna jest pijany. Do tego zdarzenia doszło w minioną sobotę (05.09.) w Kaliskach Kościerskich.
Przechodzący w pobliżu ulicy mieszkańcy zauważyli skodę, która jechała slalomem, a niekiedy wręcz całą szerokością jezdni. Gdy auto zatrzymało się, świadkowie podeszli do kierowcy, by sprawdzić, czy nie potrzebuje pomocy. Gdy wyczuli woń alkoholu od mężczyzny, wyjęli ze stacyjki kluczyki i wezwali na miejsce policję. 30-latek kierujący skodą wydmuchał ponad 3 promile. Dodatkowo miał wydany przez sąd zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych do 2023 roku. Mężczyzna niebawem znów stanie przed sądem. Tym razem odpowie za jazdę pod wpływem alkoholu i złamanie sądowego zakazu.















