"To była moja decyzja, ale spowodowana działaniami pełniącego obowiązki dyrektora szpitala Janusza Bonieckiego" - tak Dominik Kordykiewicz tłumaczy rezygnację z funkcji kierownika hospicjum i zakładu opiekuńczo-leczniczego w Szpitalu Powiatowym w Człuchowie. Te stanowiska przestał pełnić z końcem lipca.
"Pan Boniecki przychodząc do szpitala w Człuchowie zapowiedział rozszerzenie działalności hospicjum i ZOL-u, ale przez pół roku nie znalazł czasu, żeby ze mną na ten temat porozmawiać" - mówi Weekend FM Dominik Kordykiewicz.
- Mieliśmy spotkanie oczywiście w maju na moją prośbę, kiedy było w planach rozszerzenie od 1 czerwca ZOL o hospicjum, ale rozmowa była o wewnętrznym, dyrektor zdziwiony, że jeszcze nie chciałem na trzecim etacie dalej pracować na wewnętrznym i dyżurować. Na moje pytanie, czy muszę coś wiedzieć o rozszerzaniu i hospicjum dowiedziałem się, że nie muszę.
Jak dodaje Dominik Kordykiewicz, na co dzień był praktycznie jedynym lekarzem, pracującym w ZOL-u i hospicjum. "Tak jest, odkąd zostałem kierownikiem, a przez ostatnie pół roku nawet nie mogłem wyjechać z Człuchowa, bo musiałem cały czas być pod telefonem i przyjeżdżać do pacjentów - także po godzinach, niemal dzień w dzień" - dodaje Dominik Kordykiewicz.
- Kolejne zebranie było koniec czerwca i w zasadzie tam też zostaliśmy tylko poinformowani, że będzie rozszerzanie, a na moje uwagi, że nie mam sił już dłużej tak ciągnąć, że jestem sam to usłyszałem, że mam jakiś problem. To przelało pewną czarę goryczy. Ja nie mogę odpowiadać za coś, za co nie dam rady już odpowiadać.
Dominik Kordykiewicz kierownikiem hospicjum i ZOL-u w Człuchowie był przez prawie 10 lat. Zastąpili go Dorota Żugaj i Bartosz Ferlin.
Więcej na ten temat:
















