Dwóch nietrzeźwych elektryków, którzy przyjechali do awarii służbowym autem i brak należytej reakcji policji - tak, według słuchacza Weekend FM, wyglądała sytuacja na ulicy Jedności w Chojnicach w sobotni wieczór. Z jego relacji wynika, że funkcjonariusze, którzy interweniowali w tej sprawie, nie zbadali elektryków alkomatem i nie wręczyli im nawet mandatu.
Rzecznik chojnickiej komendy zaprzecza i odpowiada, że funkcjonariusze ukarali jednego z mężczyzn, który rzeczywiście był pod wpływem alkoholu. Zgłoszenie od mieszkańców oficer dyżurny odebrał w sobotę około godz. 22.30.
- Z którego wynikało, że pracownicy jednej z firm usuwający awarię na jednej z ulic w Chojnicach mogą być pod działaniem alkoholu. Natychmiast skierowano we wskazane miejsce policjantów, którzy w trakcie interwencji potwierdzili, że jeden z mężczyzn jest pod wpływem alkoholu. Mężczyzna ten w związku z popełnionym przez niego wykroczeniem z art. 70 par. 1 został ukarany najwyższym mandatem karnym.
Mówi Weekend FM rzeczniki policji w Chojnicach Justyna Przytarska.
Ewentualne wyciąganie konsekwencji służbowych wobec ukaranego mężczyzny należy do jego pracodawcy.















