Inaczej, niż zwykle, uczczono dziś (1.09.) pamięć pomordowanych w chojnickiej Dolinie Śmierci i kolejną rocznicę wybuchu II wojny światowej. Z powodu pandemii nie zorganizowano tu mszy polowej. Ta odbędzie się po południu, o 17.00, w kościele pw. Chrystusa Miłosiernego. Ale wieńce pod pomnikiem w Dolinie Śmierci, oprócz oficjalnych delegacji, składali dziś (1.09.) także członkowie rodzin zamordowanych. Między innymi Radosław i Patryk Kerszk.
- Jesteśmy prawnukami Józefa Kościelnego, który został tutaj zamordowany 11 listopada 1939 r.
- Dziadek był urzędnikiem pocztowym. Aresztowany był 5 listopada 1939 r., z domu wzięty do więzienia na Strzelecką prawdopodobnie i stamtąd po tych 5 dniach został przeniesiony tutaj z innymi.
Wśród gości znaleźli się też przedstawiciele Instytutu Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk, którzy od kilku miesięcy prowadzą projekt badawczy w Dolinie Śmierci.
- Cieszę się, że doszło po pierwsze do pozyskania dobrego projektu kierowanego przez dra Dawida Kobiałkę, po drugie, że znalazły się środki finansowe ze strony ministerstwa na ten projekt, po trzecie, że możemy - nauka i archeologia w tym konkretnym momencie - może pełnić rolę służebną dla społeczności. Instytut będzie chciał dalej uczestniczyć w tych badaniach, chcemy dalej państwa społeczność lokalną wspomagać w odkrywaniu przeszłości.
Mówi Weekend FM zastępca dyrektora wspomnianego instytutu PAN w Warszawie profesor Dariusz Główka.








































