Podobno została odnaleziona na pobojowisku w Krojantach i podobno należała do samego pułkownika Kazimierza Mastalerza, dowódcy 18. Pułku Ułanów Pomorskich, którzy 1 września 1939 roku stoczyli tu potyczkę z Niemcami. Na wystawę główną Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu trafiła szabla kawaleryjska z 1934 roku, tzw. "Ludwikówka". Po konferencji poświęconej archeologii militarnej, muzeum przekazał ją płk rezerwy Jacek Chamera.
- To bardzo prawdopodobne, że jest autentyczna, ale będziemy wdzięczni za wszelkie informacje na jej temat - mówi Weekend FM dyrektor Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu Aleksander Ostasz.
- Doszliśmy do wniosku, że trzeba to pokazać szerzej publiczności, bo zależy nam na tym, żeby jak najwięcej tych danych zebrać i jak najwięcej ustalić co do tej szabli, dlatego zrobiliśmy konferencję prasową i na tej konferencji pokazaliśmy tę szablę z takim apelem, że prosimy wszystkich o pomoc w ustaleniu pochodzenia tej szabli i jej losów.
Na szabli widnieje m.in. monogram 18. Pułku Ułanów Pomorskich, dlatego podejrzewa się, że mogła ona być prezentem od wodza naczelnego, marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego.
Jej domniemany właściciel, czyli dowódca ułanów spod Krojant Kazimierz Mastalerz, kawaleryjskim obyczajem dowodził wprost z pola bitwy i tam zginął.
Muzeum w Kołobrzegu apeluje do wszystkich, którzy posiadają wiedzę, archiwalia lub artefakty związane z 18. Pułkiem Ułanów Pomorskich o pomoc w ustaleniu pochodzenia szabli.















