Wynagrodzenie zawyżone o 2 tys. 109 zł wpłynęło dwa lata temu na konto burmistrza Debrzna Wojciecha Kallasa. To jedno z ustaleń kompleksowej kontroli, jaką w gminie Debrzno przeprowadziła Regionalna Izba Obrachunkowa w Gdańsku.
Według ustaleń, włodarz otrzymał za wysoką pensję za lipiec i sierpień 2018 roku. To okres, w którym zaczęło obowiązywać rządowe rozporządzenie obniżające pensje wójtów i burmistrzów. Na jego mocy burmistrz Debrzna Wojciech Kallas mógł otrzymywać wówczas maksymalnie 9 379 zł brutto miesięcznie. Przez dwa miesiące była mu jednak wypłacana wyższa pensja, na podstawie uchwały z 2014 roku. W niej zawarte było wyższe o 800 zł wynagrodzenie zasadnicze, a to z kolei wpływało na wysokość innego składnika pensji - dodatku stażowego.
- Te przepisy zostały wprowadzone w życie, następnie rada miejska wprowadziła również za pomocą uchwały te przepisy w życie zmieniając moje wynagrodzenie, obniżając je i zaczęło to funkcjonować, z pewnym opóźnieniem, ale to w wielu gminach działo się podobnie. W tym przypadku to rada gminy decyduje, jakie jest uposażenie burmistrza i tak też się stało u nas, zostało to dostosowane do obowiązujących przepisów i tak jest do dnia dzisiejszego.
Komentuje w Weekend FM burmistrz Debrzna Wojciech Kallas. Jak dodaje, jeśli w toku dalszych czynności RIO uzna, że powinien zwrócić niesłusznie wypłacone mu pieniądze - zrobi to.
Pensja burmistrza we właściwej wysokości została ustalona przez Radę Miejską w Debrznie pod koniec sierpnia 2018 roku i do dziś jest na podobnym poziomie. Obecnie Wojciech Kallas zarabia 10 133 zł brutto na miesiąc.















