"Czujemy się zastraszani, obrażani, widzimy nieustającą manipulację faktami, a w rozmowach z panią dyrektor jesteśmy traktowani z góry" - tymi słowami zaczyna się skarga grupy nauczycieli Szkoły Podstawowej w Debrznie, skierowana do burmistrza Wojciecha Kallasa. Wśród zarzutów formułowanych wobec dyrektor Doroty Matuszewskiej są też łamanie zasad równego traktowania pracowników czy tworzenie atmosfery, w której "niemożliwa jest kreatywna i efektywna praca".
Gdyby to były incydentalne przypadki, ale rzecz zaczęła się z początkiem roku szkolnego i ona trwa. Ja rozumiem, że komuś może coś nie wyjść, ktoś może się na czymś nie znać i tak dalej. Ale w takiej sytuacji, no trudno żeby przeciągać na kolejny rok szkolny sytuację, która miała miejsce w tym roku szkolnym.
Mówi Weekend FM przewodnicząca koła nauczycielskiej "Solidarności" w Szkole Podstawowej w Debrznie Irena Liberacka-Kozłowska. Do wyjaśnienia skargi burmistrz Wojciech Kallas powołał 7-siedmioosobową komisję, złożoną ze swojego zastępcy, przewodniczącej Rady Miejskiej oraz komisji stałych. Autorki skargi odmówiły jednak udziału w jej posiedzeniu.
W naszej skardze jest mowa o tym, że pani dyrektor w podobny sposób prowadziła rozmowy z nauczycielami wzywając jednego przed komisję, że tak to nazwę, trzy labo czteroosobową. I tutaj był taki sam mechanizm, nie akceptujemy takich metod.
Mówi Weekend FM sekretarz koła "Solidarności" Anna Szczerbiak.
W rozmowie z reporterem Weekend FM członkinie prezydium koła związku przyznają, że jedynym oczekiwanym przez nie rozwiązaniem byłoby odwołanie Doroty Matuszewskiej. Taki wniosek wpłynął też do burmistrza. Wojciech Kallas go jednak oddalił. Podobnie było ze skargą.
Dyrektor Szkoły Podstawowej w Debrznie nie zostanie odwołana ze stanowiska. Burmistrz Wojciech Kallas staje po stronie Doroty Matuszewskiej
Burmistrz Debrzna Wojciech Kallas nie odwoła Doroty Matuszewskiej ze stanowiska dyrektora Szkoły Podstawowej w Debrznie. Włodarz nie przychylił się do wniosku grupy nauczycieli, który był konsekwencją wcześniejszej skargi na szefa placówki. Burmistrz oparł się na ustaleniach komisji, powołanej przez niego do wyjaśnienia skargi. Jak mówi, pod uwagę brał też dotychczasowe kontrole doraźne kuratorium oświaty, które nie wykazały w debrzeńskiej szkole nieprawidłowości. "Również rodzice wystąpili w obronie Doroty Matuszewskiej. Oni murem stoją za panią dyrektor" - mówi Weekend FM Wojciech Kallas.
Zarówno w wyniku prac komisji, jak i moich obserwacji wynika, że żaden z tych tematów podjętych w skargach nie znalazł odzwierciedlenia w rzeczywistości, co oznacza, że wychodzi na to, że niektórym nauczycielom po prostu nie chce się ciężko pracować, oczywiście w ramach swoich obowiązków i nie wszystkim nauczycielom zależy na dobru naszych dzieci.
Dyrektor debrzeńskiej podstawówki Dorota Matuszewska nie chce szerzej komentować zarzutów podniesionych w skardze. Jak mówi, żaden z jej autorów wcześniej nie próbował wyjaśnić sprawy w rozmowie z nią. Jednocześnie zapewnia, że jest w stanie współpracować z autorami pism.
Wierzę, że dokładnie ze wszystkimi jestem w stanie zbudować porozumienie, nawet nie tyle ja zbudować, co wszyscy razem wierze, że jesteśmy w stanie się porozumieć, dokładnie po to, żeby naszym dzieciom stworzyć optymalne warunki, taki jest cel szkoły w ogóle, taka jest moja wizja bycia na stanowisku dyrektora szkoły.
Reportaż o sytuacji w szkole w Debrznie:
Skarga do burmistrza i wniosek o odwołanie panie dyrektor. Grupa nauczycieli Szkoły Podstawowej w Debrznie jest skonfliktowana z zarządzającą od prawie roku tą placówką Dorotą Matuszewską. Jakie zarzuty stawiają autorzy skargi skierowanej do burmistrza? Jak odnosi się do nich dyrektor Dorota Matuszewska? I wreszcie - jak sprawę komentuje włodarz gminy Debrzno?
Tego dowiecie się z materiału, który przygotował reporter Weekend FM Wojciech Piepiorka.
Materiał na temat konfliktu grupy nauczycieli z dyrekcją Szkoły Podstawowej w Debrznie przygotował reporter Weekend FM Wojciech Piepiorka.















