Zwycięstwo, a wraz z nim prawdziwa dobra zmiana są w zasięgu ręki. Potrzeba tylko determinacji - tak na chojnickim rynku, szczelnie wypełnionym sympatykami, przemawiał dziś Rafał Trzaskowski.
Kandydat na prezydenta RP z ramienia Koalicji Obywatelskiej przekonywał, że to właśnie on powinien wygrać drugą turę wyborów, bo jest odważny, nie boi się zadawać trudnych pytań rządzącym, a także nie uchyla się od debaty proponowanej przez jedną z komercyjnych stacji telewizyjnych. To przytyk do urzędującego prezydenta Andrzeja Dudy, którego sztab już zapowiedział, że w dniu proponowanym na telewizyjne spotkanie kandydatów, głowa państwa będzie na Śląsku
Potrzeba nam silnego prezydenta, który ma swoje zdanie, który jest w stanie powiedzieć władzy "może się mylicie", który jest w stanie władzy zadawać trudne pytania, a dzisiaj niestety mamy prezydenta z PiS-u, który tych trudnych pytań nie stawia, który niestety nie potrafi być prezydentem niezależnym i który nawet boi się przyjść na otwartą debatę i nie chce dyskutować o tym, co naprawdę jest dla nas ważne.
Mówił dziś w Chojnicach Rafał Trzaskowski. Obiecał też, że jeśli zostanie prezydentem, nie zgodzi się na podniesienie podatków, a także zajmie się naprawdę ważnymi problemami: pomocą dla frankowiczów, podniesieniem kwoty wolnej od podatku oraz podwyższeniem emerytur i rent.
Rafał Trzaskowski w Chojnicach zrobił też ukłon w stronę wyborców jednego ze swoich kontrkandydatów z pierwszej tury - Szymona Hołowni. Przyznał, że włączy do swojego programu niektóre jego postulaty, np. ten dotyczący veta samorządowego.
Poparcia Trzaskowskiemu udzielili w Chojnicach pomorscy samorządowcy, m.in. prezydent Sopotu Jacek Karnowski, a także burmistrz Chojnic Arseniusz Finster, wójt gminy Chojnice Zbigniew Szczepański oraz chojnicki starosta Marek Szczepański.

















































