Część pracowników Urzędu Miejskiego w Człuchowie nie nosi maseczek w bezpośrednim kontakcie z petentami - informuje słuchaczka Weekend FM Marta Kuczewska-Rosik. Mieszkanka gminy Człuchów załatwiała sprawę w Urzędzie Stanu Cywilnego. O ile urzędniczka obsługująca kobietę bezpośrednio miała zasłonięte usta i nos, o tyle część innych pracowników magistratu już nie.
"Obywatele powinni czuć się bezpiecznie w urzędzie, a urzędnicy świecić przykładem" - mówi Marta Kuczewska-Rosik, która wysłała do Weekend FM kilka zdjęć i poprosiła o interwencję.
- Spotkałam się z sytuacją, gdzie część osób pracujących w urzędzie, w tym pan przyjmujący nas interesantów stoi na portierni bez maseczek. Ze mną rozmawiała pani, która posiadała maseczkę, ale w drugim końcu sali już rozmawiała pani, która nie posiadała maseczki, co też wydało mi się bardzo niepokojące.
Sekretarz miasta Człuchów Maria Pazda podkreśla, że wszyscy pracownicy są wyposażeni w maseczki lub przyłbice i znają zasady ich używania. W rozmowie z reporterem Weekend FM zapewniła, że porozmawia z urzędnikami i dopilnuje, żeby sytuacja się nie powtórzyła.
Człuchowski sanepid miał dotąd jedno zgłoszenie dotyczące Urzędu Miejskiego w Człuchowie. Jak mówi Weekend FM powiatowy państwowy inspektor sanitarny Marcin Barton, nie ma jednak podstawy prawnej do karania za brak maseczki. Tłumaczy, że osoba niezasłaniająca ust i nosa może zostać zwolniona z tego obowiązku tylko w przypadku trudności z oddychaniem. Niezmiennie zachęca jednak do używania maseczek i utrzymywania dystansu społecznego.















