Służby z powiatów człuchowskiego i złotowskiego zostały postawione na nogi po tym, jak wczoraj (14.06) przed 20.30 na numer alarmowy 112 zadzwonił mężczyzna, który twierdził, że w okolicy Debrzna widzi pikującego paralotniarza. Zgłaszający twierdził, że spadającego człowieka na paralotni widzi pod słońce i nie był w stanie wskazać miejsca, w którym mógł uderzyć w ziemię. Sprawdzany był teren na granicy gmin Debrzno i Lipka w sąsiednim powiecie złotowskim.
"Policjanci bardzo poważnie potraktowali zgłoszenie i natychmiast udali się we wskazany rejon" - mówi Weekend FM oficer prasowy człuchowskiej policji Sławomir Gradek.
Do poszukiwań dołączyli policjanci z powiatu złotowskiego oraz śmigłowiec ratownictwa lotniczego wyposażony w kamerę termowizyjną. Policjanci skontaktowali się również z firmą z Torunia, która w tym dniu organizowała w tym rejonie skoki spadochronowe, jednak zakończyły się one około godziny 15.00. Po północy przerwano poszukiwania.
Jedyne, na co policjanci natrafili to pluszowy miś, który leżał na jednym z pól. Był przyczepiony do urodzinowych balonów, częściowo wypełnionych helem. Niewykluczone, że to właśnie pluszaka z balonami widział zgłaszający. Wersja o paralotniarzu została wykluczona także dlatego, że nikt nie zgłosił zaginięcia takiej osoby.















