"W związku z pandemią koronawirusa, na pewno zmienią się nieco zasady korzystania z pływalni", mówi Weekend FM prezes Centrum Park Chojnice Żaneta Janowicz:
- Na razie nie mamy wytycznych żadnych z Głównego Inspektoratu Sanitarnego, dlatego opieramy się na rozporządzeniu i na zasadach ogólnych, czyli będziemy na pewno wytyczać miejsca przed kasą, odległości między klientami, na pewno trzeba będzie maseczkę mieć założoną do momentu przebierania się, będą na pewno ratownicy i inni pracownicy pilnowali, żeby klienci zachowywali odległość między sobą.
Nie wiadomo jeszcze, czy równocześnie z uruchomieniem pływalni w chojnickim Parku Wodnym, będzie można korzystać z saun. "Być może pojawią się jeszcze jakieś wytyczne, które uszczegółowią działalność takich miejsc po epidemii", dodaje Żaneta Janowicz.
Ponad 3-miesięczny przestój chojnickiego Parku Wodnego odbija się na finansach spółki
Pandemia koronawirusa mocno uderzyła w finanse chojnickiego Parku Wodnego. Brak klientów na basenie oznacza brak przychodów w wysokości nawet 200-300 tysięcy złotych miesięcznie. Część załogi jest aktualnie na tak zwanym "postojowym", część pracuje w mniejszym wymiarze godzin.
"Mimo otrzymanej subwencji, redukcji składek ZUS i kosztów wynagrodzeń każdy miesiąc przynosi spore straty", mówi Weekend FM prezes Centrum Parku Chojnice Żaneta Janowicz:
- Przychody w granicach 200-300 tys., które mieliśmy wcześniej, bo taki był dobry okres, to teraz nie ma ich, więc jakoś spinamy koniec z końcem po to, żeby pracownicy mieli pracę i było do czego wrócić. Są straty.
- W dziesiątki tysięcy? Czy w setki?
- Powiem tak, że jeżeli składaliśmy wniosek o dotację i braliśmy pod uwagę kwiecień tego roku i kwiecień zeszłego roku, to jest różnica 89%, czyli 89% jest spadku w przychodach.
Jak już informowaliśmy, chojnicki basen ma zostać ponownie otwarty 1 lipca. "Mamy nadzieję, że klienci nie będą się bali korzystać z pływalni i szybko do nas wrócą", dodaje prezes Janowicz.















